Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Zamknij

Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej

Zakażenie gronkowcem w szpitalu


Pytanie: Podejrzewam, że zostałem zarażony gronkowcem zlocistym w szpitalu. Wciąż sie leczę. Co mam teraz zrobić i gdzie się udać?

Zagadnienia związane z zakażeniami szpitalnymi należą do szczególnie kontrowersyjnych kwestii na styku prawa cywilnego i prawa medycznego. Jest to ważne zagadnienie nie tylko z prawnego, ale przede wszystkim ze społecznego punktu widzenia. 

W sytuacji wyrządzenia pacjentowi szkody wynikłej na skutek zakażeń szpitalnych (np. zakażenia pacjenta gronkowcem lub żółtaczką) osoba poszkodowana może ubiegać się w drodze postępowania cywilnego o uzyskanie odszkodowania od zakładu opieki zdrowotnej w którym doszło do zakażenia. W literaturze podnosi się, iż szkoda wyrządzona pacjentowi na skutek zakażenia go chorobą zakaźną, jest domniemaniem niedbalstwa szpitala (Mirosław Nesterowicz, Prawo medyczne wyd. V, s. 269). 

Zasadniczym problemem, który pojawia się w związku z odpowiedzialnością za zakażenia szpitalne, jest kwestia ustalenia związku przyczynowego. W prawie cywilnym związek przyczynowy jest jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. O odpowiedzialności za szkodę można mówić wówczas, gdy szkoda jest skutkiem określonego zdarzenia, za które ktoś odpowiada. W prawie cywilnym obowiązuje przy tym koncepcja tzw. adekwatnego związku przyczynowego. O odpowiedzialności przesądza nie sam fakt istnienia łańcucha przyczynowo - skutkowego (choć jest to element konieczny), ale normalność następstw. Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Oznacza to, że następstwa nietypowe, wykraczające poza zakres obiektywnie rozumianej „normalności” nie są brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości szkody, a tym samym – odszkodowania. Przykładem są obrażenia pacjenta – ofiary wypadku drogowego, który doznaje szkody w wyniku wypadku, jakiemu ulega ambulans w drodze do szpitala. W takim przypadku odpowiedzialność sprawcy wypadku obejmuje tylko te szkody, które są bezpośrednim następstwem pierwszego wypadku. Nie obejmuje natomiast skutków wypadku ambulansu.

Udowodnienie istnienia związku przyczynowego obciąża samego poszkodowanego. Jest to zgodne z art. 6 k.c., według którego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W dziedzinie prawa odszkodowawczego poszkodowany musi udowodnić fakt istnienia związku przyczynowego jako przesłankę odpowiedzialności. Dotyczy to także przypadków zachorowań w czasie przeprowadzania czynności medycznych.

Podstawowym problemem przy ubieganiu się o odszkodowanie za szkody związane z zakażeniem w czasie leczenia jest właśnie kwestia ustalenia związku przyczynowego między pobytem w szpitalu i dokonywanymi tam zabiegami a zachorowaniem. Pojawia się przede wszystkim pytanie, czy dla ustalenia związku przyczynowego wystarczy sam fakt istnienia czasowego związku miedzy pobytem w szpitalu a zachorowaniem, które ujawnia się np. w krótkim czasie po operacji. Dalszy problem, to czy wystarczające jest stwierdzenie złego stanu sanitarnego placówki medycznej, czy też trzeba wykazać w sposób skonkretyzowany, że ten stan miał znaczenie dla zakażenia konkretnego pacjenta.

Kwestia związku przyczynowego w powyższych sprawach była przedmiotem szeregu rozstrzygnięć sądowych. Stanowisko judykatury jest na ogół korzystne dla poszkodowanych, przede wszystkim dlatego, że wystarczy na ogół odpowiednio wysoki stopień prawdopodobieństwa dla ustalenia odpowiedzialności.

Już w 1974 roku Sąd Najwyższy stwierdził w uzasadnieniu do jednego z wyroków 2: „Jeżeli w sprawie ustalono, że stan sanitarny szpitala był wyjątkowo zły i że mógł doprowadzić do infekcji a zakażenie rzeczywiście nastąpiło, prawdopodobieństwo związku przyczynowego miedzy złym stanem sanitarnym a zainfekowaniem organizmu jest tak duże, iż można przyjąć, że powód spełnił swój obowiązek wynikający z art. 6 k.c. Nie można bowiem stawiać powodowi nierealnego wymogu ścisłego udowodnienia, jakimi drogami infekcja przedostała się do organizmu. Dlatego też w takiej sytuacji, jeżeli strona pozwana twierdzi, iż mimo ustalonego stanu rzeczy infekcja pochodzi z innych źródeł, ciężar dowodu przesuwa się z powoda na pozwanego”. Jak z powyższego wynika, Sad Najwyższy zajął wyważone stanowisko, nie ograniczając się z jednej strony do samego stwierdzenia związku czasowego zakażenia z pobytem w szpitalu, ale „zadowalając się” wykazaniem złego stanu sanitarnego w powiązaniu z rzeczywistym zachorowaniem.

Stanowisko Sądu Najwyższego pozostaje aktualne do chwili obecnej. W wyroku z 1998 roku, Sąd Najwyższy stwierdził m.in. 3: „W procesach <lekarskich> sąd może, po rozważeniu całokształtu okoliczności sprawy, uznać za wystarczający wysoki stopień prawdopodobieństwa, nie wymagając od poszkodowanego ścisłego i pewnego udowodnienia, jaką drogą jego organizm został zainfekowany, taki bowiem dowód – ze względu na właściwości wchodzących w grę procesów biologicznych – często nie jest możliwy do przeprowadzenia. Przyjęcie takiej możliwości wyznacza zarazem <linię obrony> strony przeciwnej, zagrożonej koniecznością ponoszenia odpowiedzialności odszkodowawczej. Obrona ta polega mianowicie na osłabianiu wspomnianego prawdopodobieństwa – przede wszystkim przez dowodzenie, że zaistniały inne prawdopodobne przyczyny infekcji, względnie, że konkretne warunki w jakich – według twierdzeń poszkodowanego – doszło do zarażenia, wykluczały taką możliwość”.

Charakterystyczne są rozważania zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r. 4. Sąd Najwyższy wychodzi z założenia, że „przeprowadzenie dowodu istnienia związku przyczynowo – skutkowego miedzy pobytem w szpitalu a późniejszym zachorowaniem na żółtaczkę jest zadaniem ogromnie trudnym, w grę bowiem wchodzą procesy biologiczne trudno uchwytne i nie poddające się obserwacji, dokumentacji itp.”. Sąd Najwyższy uważa, że właśnie z tego względu w orzecznictwie nie wymaga się dowodu pewnego. Wystarcza natomiast wysoki, na granicy pewności, stopień prawdopodobieństwa, że zakażenie nastąpiło w szpitalu. W związku z tym Sąd Najwyższy podkreśla, że „rozstrzygnięcie o zasadności roszczeń odszkodowawczych zależy od oceny (...) mocy dowodów wskazanych przez powoda dla stwierdzenia istnienia wspomnianego powyżej związku przyczynowego. Równocześnie pozwany (placówka medyczna) ma możliwość wykazywania okoliczności, których zachodzenie osłabia (obniża) stopień prawdopodobieństwa, że zakażenie nastąpiło w szpitalu. Dokonując wspomnianej oceny mocy dowodów sąd korzysta ze swobody, opartej na własnym przekonaniu, które musi znajdować należyte uzasadnienie w logicznym rozumowaniu oraz wnioskach płynących z doświadczenia życiowego.”

Bardziej rygorystyczne stanowisko znajduje się w wyroku z dnia 14 lipca 1998 r. 5. Sąd Najwyższy stwierdził wówczas, że dla ustalenia odpowiedzialności nie jest wystarczające oparcie się na ogólnych informacjach o szpitalach jako źródle zakażeń żółtaczką. Zdaniem Sądu „brak konkretnych okoliczności polegających na naruszeniu przez personel szpitalny zasad postępowania z chorymi i nieprzestrzeganiu zalecanych i powszechnie stosowanych środków higieny i antyseptyki nie pozwalał na wiązanie zachorowania powoda na żółtaczkę z jego pobytem w szpitalu, dającym podstawę do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego za to zachorowanie. (...) Wiązanie przez skarżącego odpowiedzialności pozwanego za zachorowanie powoda z samym jego pobytem w szpitalu uzasadniałoby tę odpowiedzialność tylko wówczas, gdyby jej podstawą była zasada ryzyka”.

Powszechnie znane fakty złego stanu sanitarnego szpitali nie mogą jednak z góry przesadzać o ich odpowiedzialności. Profesor M. Nesterowicz, w głosie do jednego z wyroków stwierdził, że przeprowadzenie przez pacjenta dowodu, że nie cierpiał na żadną chorobę wchodząc do zakładu leczniczego i że został zarażony właśnie w czasie pobytu w tym zakładzie, „stwarza domniemanie niedbalstwa zakładu w zakresie zapewnienia pacjentowi bezpieczeństwa pobytu” 6. M. Nesterowicz wskazuje, że ewentualna wcześniejsza choroba pacjenta powinna być wykazana przez wyniki wstępnych badań lekarskich. Oznacza to, że jeśli choroby takiej nie było, to zakażenie nastąpiło w szpitalu. To zaś, na co wskazał Sąd Apelacyjny, pozwala na przyjęcie domniemania tzw. winy organizacyjnej po stronie placówki medycznej.

Placówka medyczna odpowiada za szkodę wyrządzoną wskutek zakażenia pacjenta według ogólnych zasad prawa cywilnego. Jest to odpowiedzialność na zasadzie winy. M. Nesterowicz podkreśla, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego szpital jest zobowiązany do zapewnienia pacjentowi bezpieczeństwa pobytu. Zakres tego obowiązku zależy zaś od rodzaju zakładu leczniczego i stanu zdrowia pacjenta 7. Autor podkreśla, że obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa pobytu w szpitalu polega także na ochronie pacjenta przed spowodowaniem u niego innej choroby8, z powodu np. niewłaściwego stan sanitarny, używanie niewysterylizowanego sprzętu, brak odpowiedniej izolacji chorych zakaźnie itd. (są to zaniedbania o charakterze organizacyjnym prowadzącym do powstania szkody). 

Na szkodę składać się mogą zarówno elementy majątkowe, jak i niemajątkowe. W tym zakresie odwołać się można do ustaleń poczynionych na gruncie innych rodzajów szkód wyrządzonych przy leczeniu. Majątkowy wymiar szkody na osobie obejmuje wszelkie negatywne majątkowe następstwa zdarzenia wywołującego szkodę. W pierwszym rzędzie chodzi o koszty leczenia, rehabilitacji, specjalnej diety i opieki pielęgniarskiej. Dochodzą do tego także koszty odwiedzin w szpitalu osób najbliższych (gdy chory przebywa w innej miejscowości) oraz późniejszej rehabilitacji (łącznie z kosztami zakupu specjalistycznego sprzętu). Obok wymienionych elementów w skład szkody, a zatem i odszkodowania, wchodzą także koszty utraconego zarobku i inne szkody przewidziane w przepisach prawa. Niemajątkowa szkoda na osobie (krzywda)  polega na negatywnych przeżyciach poszkodowanego w związku ze szkodą. Przeżycia te mogą być natury zarówno fizycznej (ból), jak i psychicznej (strach, poczucie niepewności, wstyd, upokorzenie).
Odszkodowanie za szkodę majątkową może mieć postać odszkodowania jednorazowego oraz renty odszkodowawczej. Odszkodowanie w postaci jednorazowej wystąpi wówczas, gdy określone koszty zostały już poniesione przez poszkodowanego. Na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia ich wysokości. Drugą zasadniczą metodą naprawienia szkody majątkowej na osobie jest, przyznanie renty odszkodowawczej. Renta jest świadczeniem okresowym, płatnym periodycznie z reguły w miesięcznych odstępach czasu. Okoliczności uzasadniające zasądzenie renty to utrata zdolności do pracy zarobkowej, zwiększenie potrzeb lub zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość (art. 444 § 2 k.c.).

Sposobem naprawienia szkody niemajątkowej jest zadośćuczynienie pieniężne. Ze względu na praktyczny brak innych metod usunięcia lub złagodzenia krzywdy, stanowi ono majątkowy sposób usunięcia szkody niemajątkowej. Podstawę żądania zadośćuczynienia stanowi art. 445 k.c. Zgodnie z § 1 tego artykułu sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę „w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym”. Wypadki, o których mowa w artykule poprzedzającym, tj. w art. 444 k.c. , to uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia. Przepis o zadośćuczynieniu może mieć zatem zastosowanie w przypadku szkód wyrządzonych przy leczeniu, w szczególności przy zakażeniu pacjenta chorobą, co jest równoznaczne z wywołaniem u niego rozstroju zdrowia.
Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 4421 k.c.). Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności.

W orzecznictwie wskazuje się, iż „Trzyletni bieg przedawnienia roszczenia przewidziany w art. 442 § 1 zd. pierwsze k.c. rozpoczyna się z dniem, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia przy czym obie przesłanki powinny być spełnione łącznie. Właściwą chwilą dla określenia początku trzyletniego biegu przedawnienia jest moment dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody czy o trwałości jej następstw. Wyrządzona czynem niedozwolonym szkoda, w istocie rzeczy, następuje później niż zdarzenie, które ją wyrządziło. Można więc mówić jedynie o szkodzie powstałej niezwłocznie po takim zdarzeniu lub o szkodzie powstałej później, w bliższej lub dalszej przyszłości. Kryterium, według którego możliwe jest dokonanie takiego rozróżnienia nie jest ostre i nie wynika z ustawy.” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia  2006.10.04  sygn. I ACa 415/06).

Również Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 2006.05.17 (sygn. I CSK 176/05) zauważył, iż
„Zasadą jest, iż rozpoczęcie biegu przedawnienia jest niezależne od świadomości uprawnionego co do przysługującego mu roszczenia. Taką regułę daje się wywieść w sposób pośredni z treści art. 442 § 1 k.c. Jeżeli jednak ustawa wyjątkowo takiej świadomości wymaga, świadomością tą, ocenianą na podstawie obiektywnych kryteriów, muszą być objęte wszystkie elementy konstytutywne roszczenia. Tym samym trzyletni termin przedawnienia roszczenia deliktowego może rozpocząć swój bieg dopiero wówczas, gdy poszkodowanemu znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, osoba sprawcy oraz związek przyczynowy pomiędzy działaniem sprawcy i powstałą szkodą. Należy więc przyjąć, iż do istoty terminów liczonych a tempore scientiae należy to, że ich bieg rozpoczyna się nie od dnia, w którym poszkodowany otrzymał jakąkolwiek wiadomość na temat sprawcy, ale dopiero od momentu otrzymania takich informacji, które obiektywnie oceniając, pozwalają z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo konkretnemu podmiotowi. Naturalnie poszkodowany powinien zachować się w swoich sprawach w sposób zapobiegliwy. Jeżeli więc, po powstaniu pierwszych podejrzeń co do osoby sprawcy poszkodowany ma możliwość zdobycia dalszych informacji potwierdzających te podejrzenie, bieg 3-letniego terminu należy liczyć od chwili, w której przy zachowaniu należytej staranności mógł był takie dalsze informacje zdobyć.”

Procedura dochodzenia roszczeń jest przewidziana w kodeksie postępowania cywilnego. Należy jednak rozważyć kwestię, czy zawarcie ugody z ubezpieczycielem szpitala ( każdy zakład opieki zdrowotnej jak również indywidualna czy grupowa praktyka lekarska jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej) nie byłoby korzystniejsze niż wytaczanie powództwa. Przede wszystkim pozwoliłoby na uniknięcie kosztownego i niejednokrotnie długotrwałego postępowania sądowego. Należy pisemnie za potwierdzeniem wysłania lub odbioru pisma zwrócić się do kierownictwa zakładu o polubowne przedsądowe załatwienie tej sprawy. Należy w tym piśmie chronologicznie i szczegółowo opisać proces leczenia oraz Pana zastrzeżenia w stosunku do postępowania tego szpitala.

Gdyby propozycje zakładu, który ubezpiecza tą placówkę, były dla Pana niekorzystne może Pan wystąpić z powództwem cywilnym przeciwko szpitalowi. Wysokość roszczenia określona w pozwie determinuje właściwość rzeczową sądu. W zależności od tzw. wartości przedmiotu sporu, sądem właściwym będzie sąd rejonowy albo okręgowy. Jeżeli wartość przedmiotu sporu przewyższa 75 tys. złotych, wtedy właściwy będzie sąd okręgowy.
Z wniesieniem powództwa łączy się obowiązek poniesienia opłat, które uiszcza się przy wniesieniu pisma podlegającego opłacie. Pismem takim jest pozew. Zgodnie z artykułem 13 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych opłata wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100000zł.
Określenie wysokości roszczenia pociąga za sobą istotne konsekwencje, ponieważ strona przegrywająca proces jest obowiązana zwrócić stronie przeciwnej na jej żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Jednakże sąd może w szczególne uzasadnionych przypadkach zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów lub nie zasądzać ich w ogóle. Należy to do uznania sądu. Dlatego też należy dokładnie przeanalizować wszelkie okoliczności, które mogą uzasadnić zarówno wysokość ewentualnego odszkodowania i zadośćuczynienia. W razie trudnej sytuacji materialnej osoby składającej pozew może ona zwrócić się o zwolnienie z kosztów postępowania, a także wnieść o ustanowienie adwokata z urzędu.

Przed złożeniem pozwu wskazane jest zgromadzenie dokumentacji medycznej z przebiegu leczenia. Zgodnie z art. 18 ust. 4a-4f ustawy z dn. 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej pacjent może wystąpić do zakładu opieki zdrowotnej o sporządzenie wyciągów, odpisów lub kopii swojej dokumentacji medycznej. Ich sporządzenie następuje na koszt pacjenta. Wysokość opłaty ustala kierownik zakładu w regulaminie porządkowym, przy czym nie może ona przekraczać wysokości maksymalnej określonej w ustawie tj. wysokość opłaty za jedną stronę kopii dokumentacji medycznej nie może przekraczać 0,00015 przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale od pierwszego dnia następnego miesiąca po ogłoszeniu przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (obecnie jest to ok. 43 gr). Aby otrzymać dokumentację medyczną należy zwrócić się z wnioskiem do dyrektora (kierownika) placówki o jej udostępnienie (np. kopii potwierdzonej za zgodność z oryginałem). Kierowik nie może nie zgodzić się na wydanie dokuemntacji bowiem pacjent, jest uprawniony do wglądu do dokumentacji, sporządzania z niej odpisów lub kopii bądź też może zostać udostępniona za potwierdzeniem zwrotu po wykorzystaniu. 

 
1 „Szkody medyczne – zagadnienia ogólne.”
2 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1974 r. (II CR 415/74). Teza opubl. w bazie inform. LEX nr 7605. Orzeczenie to zachowuje swoja aktualność, ponieważ od czasu jego wydania nie nastąpiły zmiany stanu prawnego, które skutkowałyby koniecznością rewizji zajętego stanowiska.
3 Wyrok Sądu najwyższego z dnia 27 lutego 1998 r. (II CKN 625/97), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 130.
4 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r. (III CKN 4/98), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 135.
5 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1998 r. (III CKN 590/97), opubl. w Prawo i Medycyna 1999, nr 3, str. 134.
6 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 czerwca 1992 r. (I Acr 254/92), opubl. w Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych 1993, nr 3, poz. 21 oraz glosa M. Nesterowicza do tego wyroku, Orzecznictwo Sądów Polskich 1993, nr 10, poz. 195.
7 M. Nesterowicz: Prawo medyczne, Toruń 2000, str. 223.
8 Tamże, str. 225. 

W odpowiedzi wykorzystano artykuł Wojciecha Robaczyńskiego „Zakażenia szpitalne – aspekty cywilnoprawne” opublikowany przez Dom Wydawniczy ABC




Piątek 4 stycznia 2008

Nasze członkostwo:

Przejdź do serwisu Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych Przejdź do serwisu Kodeks Etyki dla Organizacji Przejdź do serwisu Koalicja na Rzecz Walki z Cukrzycą Przejdź do serwisu Koalicja na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością

Współpracujemy z:

Przejdź do serwisu Forum zdrowia Przejdź do serwisu Centrum informacji leku Przejdź do serwisu Prawo i medycyna Przejdź do serwisu zdronet Przejdź do serwisu NIPiP Przejdź do serwisu Fundacja Ius Medicinae Przejdź do serwisu Kancelaria Adwokacka Adwokat Tymoteusz Barański Przejdź do serwisu Ministerstwo Zdrowia dla pacjenta - refundacja Przejdź do serwisu NPOZP Przejdź do serwisu http://www.ikp.gov.pl/

Dziękujemy za wsparcie

Przejdź do serwisu Roche Przejdź do serwisu Novo nordisk Przejdź do serwisu GlaxoSmithKline

Portal w bieżącym roku finansowany z grantów:

Przejdź do serwisu Amgen Przejdź do serwisu Jannsen
Przejdź do góry
Projekt i obsługa portalu: Active Pharma Sp. z o.o.
Prawa Pacjenta © 2007 - Regulamin Serwisu - Polityka cookies