Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Zamknij

Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej

Grzybice - cichy zabójca pacjentów po przeszczepie szpiku


Inwazyjne zakażenia grzybicze są główną przyczyną śmiertelności pacjentów po przeszczepach szpiku, a w ostatnich latach liczba tych zakażeń ciągle rośnie - alarmowali lekarze na konferencji prasowej w Warszawie. "Paradoksalnie, przyczyną tego stanu rzeczy jest postęp w medycynie - np. szerokie stosowanie antybiotyków, wprowadzanie bardziej inwazyjnych metod terapii i diagnostyki" - powiedziała prof. Danuta Dzierżanowska z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Wśród najczęstszych przyczyn zakażeń grzybiczych wymieniła zakażenia drożdżakami (Candida) - tzw. kandydozy oraz grzybami pleśniowymi, głównie kropidlakami (Aspergillus) - tzw. aspergillozy. Te pierwsze należą do naturalnej mikroflory organizmu człowieka i na co dzień bytują w błonach śluzowych układu pokarmowego, moczowego, a także na skórze. Natomiast z grzybami pleśniowymi stykamy się na co dzień; ich zarodniki są bardzo rozpowszechnione w środowisku - występują w glebie, powietrzu, na roślinach, w materiałach ubrań. Do organizmu dostają się głównie przez układ oddechowy, gdzie gromadzą się na śluzówkach - tłumaczyła badaczka.

Jak podkreślił prof. Aleksander Skotnicki, prawidłowo działający układ odporności trzyma w szachu naturalną mikroflorę organizmu; potrafi sobie też radzić z grzybami dostającymi się z zewnątrz. Inaczej jest u pacjentów z niedoborem odporności, np. z nowotworami układu krwiotwórczego - białaczki, odpornościowego - chłoniaki, po przeszczepach szpiku lub narządów, którzy są bezbronni wobec infekcji.

"W ostatniej dekadzie obserwuje się wzrost inwazyjnych zakażeń grzybiczych u tych osób" - ostrzegł prof. Skotnicki. Co gorsza, rośnie liczba zakażeń grzybami pleśniowymi, które są dla pacjentów znacznie bardziej niebezpieczne od drożdżaków. Śmiertelność z ich powodu wynosi 50 proc. u chorych z białaczką lub chłoniakiem i aż 88 proc. u pacjentów po przeszczepie. Aspergillozy są główną przyczyną zgonów wśród pacjentów po allogenicznym (tj. od dawcy) przeszczepie szpiku.

Za wzrost liczby zakażeń grzybami pleśniowymi odpowiada - według prof. Dzierżanowskiej - szerokie stosowanie w profilaktyce grzybic flukonazolu, który jest skuteczny wobec drożdżaków, ale nie działa na grzyby pleśniowe.

Jak ocenił krajowy konsultant ds. hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak, najważniejszą metodą radzenia sobie z inwazyjnymi zakażeniami grzybiczymi jest niedopuszczanie do nich, czyli stosowanie skutecznej profilaktyki.

Badania prowadzone w Hiszpanii wskazują, że stosowanie leków przeciwgrzybiczych u pacjentów najbardziej narażonych na grzybice znacznie zmniejsza liczbę inwazyjnych zakażeń. Niestety, takie leczenie jest drogie i może kosztować nawet 4 tys. zł dziennie. Tymczasem w Polsce na pacjenta oddziału hematologicznego przypada nieco ponad 400 zł na dobę - podkreślił hematolog. Według niego, nakłady na hematologię polską nie wzrosły od ok. 10 lat, a w tym czasie pojawiło się wiele nowych, skutecznych, choć drogich leków.

Specjaliści obecni na spotkaniu jednogłośnie uznali, że bardzo istotne jest opracowanie polskich standardów profilaktyki i leczenia inwazyjnych zakażeń grzybiczych. Trzeba też inwestować w czystość na terenie szpitali. Według prof. Jędrzejczaka, ośrodki hematologiczne powinny mieć nowoczesne systemy wentylacyjne, które pozwalają na wymianę powietrza w pomieszczeniu od 12 do 15 razy na godzinę, a nie 1-2 razy na dobę.

Urszula Jaworska, która w 1994 r. jako pierwsza w Polsce przeszła przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego, podkreśliła, że ważną rolę w profilaktyce zakażeń grzybiczych odgrywają sami pacjenci. "Pacjent musi pomóc lekarzowi, musi dbać o higienę, być czujny i obserwować swój organizm, tak by nie zaprzepaścić pracy specjalistów i pieniędzy włożonych w jego leczenie" - powiedziała. Według niej, państwo wydaje na jeden przeszczep szpiku 200 tys. złotych.

Aby edukować osoby po przeszczepach, Fundacja Urszuli Jaworskiej zdecydowała się zorganizować akcję na rzecz profilaktyki inwazyjnych zakażeń grzybiczych. "W starciu z tym zakażeniem pacjent po przeszczepie szpiku jest praktycznie bez szans" - powiedziała Jaworska. Przypomniała, że po przeszczepie dawano jej 20 proc. szans na przeżycie, ale gdy pojawiły się powikłania z powodu m.in. infekcji grzybiczej - już tylko 5 proc. JJJ

(źródło: PAP - Nauka w Polsce)

Czwartek 21 lutego 2008

Nasze członkostwo:

Przejdź do serwisu Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych Przejdź do serwisu Kodeks Etyki dla Organizacji Przejdź do serwisu Koalicja na Rzecz Walki z Cukrzycą Przejdź do serwisu Koalicja na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością

Współpracujemy z:

Przejdź do serwisu Forum zdrowia Przejdź do serwisu Centrum informacji leku Przejdź do serwisu Prawo i medycyna Przejdź do serwisu zdronet Przejdź do serwisu NIPiP Przejdź do serwisu Fundacja Ius Medicinae Przejdź do serwisu Kancelaria Adwokacka Adwokat Tymoteusz Barański Przejdź do serwisu Ministerstwo Zdrowia dla pacjenta - refundacja Przejdź do serwisu NPOZP Przejdź do serwisu http://www.ikp.gov.pl/

Dziękujemy za wsparcie

Przejdź do serwisu Roche Przejdź do serwisu Novo nordisk Przejdź do serwisu GlaxoSmithKline

Portal w bieżącym roku finansowany z grantów:

Przejdź do serwisu Amgen Przejdź do serwisu Jannsen
Przejdź do góry
Projekt i obsługa portalu: Active Pharma Sp. z o.o.
Prawa Pacjenta © 2007 - Regulamin Serwisu - Polityka cookies